Dzisiaj poruszę bardzo ważny temat, a mianowicie jak chronić naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami promieniowania słonecznego, jakie są skutki jego nadmiaru, jak zdrowo się opalić, jaki filtr wybrać, a także czym są filtry SPF oraz promieniowanie UVA, UPF czy UVB

Co to jest SPF?

W języku angielskim skrót „SPF” można rozszyfrować jako „Sun Protection Factor”, czyli po naszemu mniej więcej jest to „Siła Ochrony Przed Słońcem” filtru, którego użyjesz.
Chodzi tutaj o ilość energii słonecznej, która jest w stanie poparzyć Cię podczas przebywania na słońcu przy użyciu danego filtru oraz bez jego użycia, np. używając filtru SPF 25 czas, w którym może dojść do oparzenia skóry, jest 25-krotnie dłuższy, niż w przypadku jego braku.

Co to jest UVB?
To promieniowanie pochodzące od słońca, o krótkiej długości fali, które jest w stanie poparzyć. Można powiedzieć, że działa na nasze ciało jak laser.

Co to jest UVA?
Promieniowanie słoneczne, o długiej długości fal.
W kontakcie ze skórą, przyspiesza procesy starzenia się i zwiększa ryzyko zachorowania na raka skóry.

Co to jest UPF?
W języku angielskim czytamy ten skrót jako „Ultraviolet Protection Factor”, czyli nic innego jak ochrona przed promieniowaniem ultrafioletowym. ultrafiolet. Nie widzialny dla ludzkiego oka, wykorzystywany np. w medycynie, kryminalistyce czy w badaniach biologicznych.
Wskazuje na stopień zatrzymania promieniowania UV przez tkaninę.

Co to jest UV?
Promieniowanie ultrafioletowe. Nie widzialne dla ludzkiego oka, wykorzystywane np. w medycynie, kryminalistyce czy w badaniach biologicznych, ma bardzo zły wpływ na skórę.

Ok. Najważniejsze zagadnienia mamy już za sobą.
Ale tak właściwie dlaczego mamy się chronić przez słońcem?
Przecież lato bez opalenizny, to już nie to samo, a przecież brązowe ciałko jest takie seksi! Dzięki niemu wchłaniamy potrzebną nam witaminę D no i poza tym daje nam tyle radości gdy jesteśmy nad wodą!

Owszem. Słońce nosi ze sobą wiele korzyści, zwłaszcza po tylu miesiącach deszczu, zimna i depresyjnych szarych chmur..
Ale jeżeli nie zabezpieczysz odpowiednio swojej delikatnej skóry przed szkodliwymi czynnikami promieni słonecznych, to czeka Cię bardzo nie miła i bolesna niespodzianka w postaci poparzeń.
Mało tego udowodnione jest, że osoby, które przebywają zbyt długo na słońcu szybciej się starzeją, a w najgorszym przypadku można zachorować na raka (skóry), chorobę tak bardzo groźną w dzisiejszych czasach, z której nie liczni mają szansę przeżyć.

 

 

FAKTY I MITY O OPALANIU!

 

Lekka opalenizna chroni skórę?

Nie. Żadna opalenizna, nie chroni skóry w żaden sposób. To tak jakby powiedzieć, że kurczak z rożna, taki lekko upieczony, jest bardziej odporny na… dalsze pieczenie?

 

Czy filtry w spreju są bezpieczne?
Z pewnością są wygodne i łatwe w aplikowaniu w trudno dostępnych miejscach.
Niestety o ile są bezpieczne dla skóry, o tyle mają też swoje wady, a najgroźniejszą z nich są składniki, które podczas rozpylania mogą przedostać się do płuc w trakcie oddychania i zaostrzyć choroby płucne takie jak astma.

Z tego powodu, nie wolno używać ich na twarz.

 

Czy filtry mogą wywołać trądzik?
Tak. U niektórych osób możliwe jest wystąpienie lub wzmożenie występowania trądziku podczas używania filtrów.
Dzieje się tak ze względu na często występujące w składzie konserwanty czy olejki.

Aby zapobiec takiej przykrej niespodziance najlepiej jest kupić filtr o lekkiej konsystencji, nie zawierający olejów, nie zatykających porów lub posiadających kwas salicylowy.

 

Czy parasol ochroni mnie przed promieniowaniem?
Tak, oczywiście pod warunkiem, że jest wykonany z materiału, który chroni przed promieniowaniem UV (poznasz po oznaczeniu UPF).
Nie oznacza to jednak, że możesz swobodnie zrezygnować z kremu z filtrem!

Promieniowanie to inteligentna bestia, może Cię dopaść nawet odbijając się od piasku :p

 

Czy zawsze w pierwszej kolejności parzy się nos?
Nie jest to reguła, ale jak wszystkie części ciała, tak i nos jest narażony na poparzenie.
A ponieważ jest to odstająca część ciała i w dodatku najbardziej tłusta (czyli filtr spływa po nim jak po kaczce) bardzo szybko możemy go sobie „spalić”.

Najczęściej poparzeniom słonecznym ulegają wystające części ciała takie jak właśnie nos, uszy, usta, ręce i stopy.

 

Jeżeli użyję bazy z SPF 15 i kremu z SPF 30, to tak jakbym użyła SPF 45?
Niestety tak to nie działa.
W ten sposób otrzyma się ochronę filtru z najwyższym wskaźnikiem ochrony przed słońcem, w tym przypadku jest to SPF 30.
Pomyśl o tym w ten sposób:

Czy jeśli do 2% mleka dodasz jeszcze trochę 2% mleka to powstanie Ci 4% mleko?

 

Czy ciemna karnacja chroni przed promieniowaniem?
Tak, ale niestety jest to bardzo słaba ochrona, gdyż działa mniej więcej jak filtr z SPF 15, czyli bardzo niewiele.
Ciemna ton skóry nie oznacza, że możesz bez konsekwencji odstawić filry.
Nadal jesteś w grupie ryzyka zachorowania na raka lub w bardzo szybkim tempie doprowadisz swoje ciało do zestarzenia się.
Czy make-up chroni przed słońcem?
Tylko kosmetyki z SPF mogą chronić przed słońcem. Mimo to, żeby zapewnić twarzy pełną ochronę musiałabyś nałożyć na nią nawet do pół łyżeczki produktu na samą twarz!
Wyobrażasz sobie nałożyć taką warstwę w lato, upały gdy Twoja cera na dodatek nie może oddychać w rezultacie poci się, a makijaż dosłownie z Ciebie spływa?

Ja nie 😀

 

Czy filtru można używać na skalp?
Oczywiście jest to również sposób na ochronę głowy przed promieniowaniem, jednak trzeba uważać na kosmetyki, których używamy, gdyż możemy się uczulić lub zniszczyć sobie włosy.
Najlepszymi filtrami na skalp głowy będą lekkie spreje lub żele nie przetłuszczające włosów.
Aby chronić skórę głowy, dobrze jest też nosić kapelusze z szerokim rondem i tkaniną z UPF.

Co do włosów, warto spryskać je kosmetykiem termoochronnym, gdyż bezpośrednie promieniowanie działa na nie jak suszarka, lokówka i prostownica w jednym 🙁

 

Czy kosmetyki lub leki mogą sprzyjać poparzeniom?
Tak oczywiście! Najczęściej są to produkty z „retinolem” i jego pochodnymi.
Składnik ten polega na złuszczaniu się naskórka, więc prawdopodobnie najczęciej spotkasz go w pilingach.
Większą tendencją na poparzenia są również narażone osoby, które biorą tabletki antykoncepcyjne, czy leki na nadciśnienie.

Poprostu musisz czytać skład produktów, których używasz.

 

Opalam się tylko raz w roku, czy to może mi zaszkodzić?
Każda dawka opalania może zaszkodzić, nie ważne jak często będziesz to robić.

Nawet jeśli robisz to tak bardzo rzadko,możesz przyspieszyć proces starzenia się skóry i zwiększyć ryzyko zachorowania na raka skóry, zwłaszcza, jeśli nie używasz przy tym żadnego filtru.

 

Solarium jest gorsze od plaży?
Obydwa są równie złe dla skóry.

I tu i tu występuje promieniowanie, przy czym dziewczyny uzależnione od solarium są narażone o nawet 75% bardziej na raka skóry!

 

W wodzie się nie opalę?
Bzdura. Woda działa na promieniowanie jak szkło lupy.
Robiłaś kiedyś eksperyment z lupą lub okularami korekcyjnymi?
Jeśli wystawisz je pod kątem promieniowania, czyli w nasłonecznionym miejscu, można wzniecić ogień lub… oparzyć sobie dłoń, jeśli ktoś jest na tyle odważny (lub głupi) żeby to sprawdzać.
Pomyśl zatem co dzieje się z Twoim ciałem kiedy jesteś w wodzie?
Nie dość, że szybko możesz się opalić, to jeszcze spalić.
Plus jest taki, że nie czujesz oparzeń, dopóki nie wyjdziesz z kojącej wody 😀
Filtry wodoodporne działają w wodzie?
Tak! Działają również wtedy gdy się pocisz czy kąpiesz w morzu.
Musisz jednak pamiętać, że filtry w takim środowisku mają żywotność od ok. 40 do 80 minut, więc należy pamiętać o powtarzaniu aplikacji mniej więcej co godzinę.
Czy ubrania chronią przed promieniowaniem?
Niestety nie. Zwykłe ubrania np. biała zwiewna bluzka chroni przed promieniowaniem równym SPF 7, czyli bardzo niewiele. Jeżeli bluzka będzie mokra, ochrona spada do SPF 3.
Najlepiej chronią ciemne tkaniny o gęstym splocie, ale kto w lato ubierze na siebie czarny ciężki skórzany płaszcz? 😀
Istnieją jednak ubrania z SPF, często używają ich sportowcy, którzy są najbardziej narażeni na promienie UV.

JAK DOBRAĆ ODPOWIEDNI FILTR PRZECIWSŁONECZNY?

Występują dwa rodzaje filtrów przeciwsłonecznych:
 
FILTRY CHEMICZNE:
Wnikają w głąb naskórka i tam filtrują promieniowanie UV. Zawierają takie związki chemiczne jak Octocrylen, Benzophenine-4, Butyl Methoxy-dibenzoylmerhane.
Wiele kobiet woli je od filtrów mineralnych, ponieważ nie pozostawiają białej warstwy na skórze.
 
FILTRY MINERALNE:
Pozostają na skórze, tworząc ochronny film. Można je jednak rozprowadzić tak, aby nie były widoczne białe smugi, trzeba się wtedy nieco wysilić :p
Są dobrze tolerowane przed skórę, dlatego są doskonałe dla wrażliwców i alergików.
 
W ZALEŻNOŚCI OD TWOICH POTRZEB WYSTĘPUJĄ FILTRY O MOCY:

 
SPF – 2  —> bardzo niska ochrona
SPF – 4  —> bardzo niska ochrona
SPF – 10 —> niska ochrona
SPF – 15 —> niska ochrona
SPF – 20 —> średnia ochrona
SPF – 25 —> średnia ochrona
SPF – 30  —> wysoka ochrona

SPF – 50  —> bardzo wysoka ochrona

 

Oczywiście łatwo jest się domyślić, że najlepiej chroniący filtr to SPF – 30 lub SPF – 50
Większość osób decyduje się jednak na zakup produktów o zmniejszonej ochronie ze względu na łatwą dostępność oraz niską cenę.
Nie każdy bowiem wie (i nie każdego stać), że za dobry filtr przeciwsłoneczny z SPF 50 można zapłacić nawet powyżej 50 zł.
Z drugiej zaś strony, czy warto oszczędzać na swoim zdrowiu?Jeszcze inni po prostu lubią być… lekko przypaleni i jakikolwiek filtr to dla nich koszmar ze względu na to, że czas opalania jest wtedy wydłużony, a u innych osób w zależności od mocy filtru takowa wcale nie występuje.Poznałam kiedyś dziewczynę, która w lipcu, w środku lata ubrała na siebie czarną bluzkę z długimi rękawkami i długie dżinsy uprzednio smarując się filtrem SPF-50.
Zapytana o to dlaczego tak robi, stwierdziła, że po prostu nie chce się opalić.
Była to bardzo ciekawa sytuacja, ale pomyślałam sobie wtedy, że sama nie ośmieliłabym się na taki wyczyn, i podziwiałam ją za wytrzymałość 😀
Co zrobić gdy już się spalimy?
Sposobów jest wiele.
Jednak żaden z nich nie jest w stanie zregenerować naszej poparzonej skóry w jeden dzień.
No cóż… nasze ciało się na nas może zemścić i ma do tego prawo.
Mogą za to nieco ulżyć w bólu i przyspieszają procesy regeneracji.
Możemy wziąć bardzo zimną kąpiel, posmarować się łagodzącym mleczkiem po opalaniu i unikać ostrych, chropowatych,  obcisłych ubrań.
Ale jest kilka sposobów, o których pewnie jeszcze nie słyszałaś 🙂
Aloes
Słynie z łagodzących i antybakteryjnych właściwości.

Jeżeli akurat masz go pod ręką, wystarczy wycisnąć z niego sok i robić okłady np. gazą w miejscu poparzenia.

Pomidory
 Są i powinny być w każdej kuchni.
 Dzięki likopenowi w nich zawartemu, pomidory odciągają ciepło z oparzonej skóry.
Regularnie spożywane zmniejszają również ryzyko przyszłych oparzeń.
Wystarczy na trochę włożyć warzywo do lodówki, aby się schłodziło, a następnie pokroić w plasterki i nałożyć na oparzenia.

Przetestowane na mojej skórze (mały wypadek w kuchni)

Krem do golenia
W sumie nie ma się co dziwić, gdyż kremy tego typu stworzone są z myślą o podrażnieniach i ranach powstałych przy goleniu ciała.

Większość z nich zawiera łagodzące i przyspieszające gojenie składniki.
Najlepiej oczywiście wybierać te bez dodatku zapachów.

Surowe ziemniaki 
 Ziemniaki mają właściwości antybakteryjne i nawilżające.
Wystarczy obrać ziemniaka, przemyć go zimną wodą, pokroić w plasterki i przyłożyć do skóry.

Ulga gwarantowana 🙂

Ocet jabłkowy
 Oprócz właściwości „wyszczuplających” ocet jabłkowy ma to do siebie, że skutecznie łagodzi poparzenia, przywraca skórze odpowiednie Ph oraz zmniejsza swędzenia czy stany zapalne skóry.
Miód
 Składnik stworzony z natury stosowany w wielu dziedzinach naszego życia o zarania dziejów.
Oczywiście chodzi o miód prawdziwy, nie sztuczny.

Nałożony bezpośrednio po poparzeniu zapobiega powstaniu pęcherzy, przyspiesza regenerację i zapobiega zakażeniom.

 

Przetwory mleczne
 Takie jak naturalny jogurt, zsiadłe mleko, kefir, maślanka i mleko.

Najlepsze są te prosto z farmy, naturalne.

Jeżeli jednak nie mieszkasz na wsi, zawsze możesz skoczyć do sklepu, czy swojej lodówki!
Te produkty wyciągają ciepło z miejsc poparzeń, działają kojąco o antybakteryjnie.
Soda oczyszczona
Znajduje się w każdej Polskiej kuchni.
Jedyne co trzeba zrobić to wymieszać sodę z wodą i wymoczyć w niej gazę.
Tak powstały kompres nakładamy na oparzenia.
Można również dosypać sody do letniej kąpieli.
Ciało delikatnie obmywaj mięciutką gąbką lub własnymi dłońmi.

Po kąpieli nie spłukuj się wodą, lecz pozostaw całość do samoistnego wyschnięcia.

Takie okłady czy kąpiel złagodzą ból.
Płatki owsiane
 Mmmm uwielbiam owsiankę!
Nie dość, że jest dobra, to pomoże zmniejszyć opuchliznę i ból.
Ma właściwości przeciwzapalne.
Oczywiście nie robimy owsianki na mleku! hah 😀

Wystarczy namoczyć płatki w letniej wodzie do momentu, w którym napęcznieją, a następnie nałożyć na poparzoną skórę.

 

To by było na tyle w dzisiejszym poście. Pamiętaj o stosowaniu kremu z filtrem i dbaj o swoją skórę każdego dnia.
Pamiętaj, że to jak będziesz się czuć i wyglądać zależy tylko od Ciebie, a źle traktowany organizm może się zbuntować.
Nie przechodź też ze skrajności w skrajność.

Nie zaszywaj się w domu tylko dlatego, że świeci słońce 😀

Twoja skóra jest piękna taka jaka jest, nie musisz wyglądać jak wyretuszowane gwiazdy z okładek z pięknie opalonym ciałem w bikini.

Zrezygnuj z solarium, są bezpieczniejsze metody na osiągnięcie opalenizny.

I pamiętaj o umiarze! Nim się obejrzysz zamiast pięknie opalonej cery, staniesz się potworem i pośmiewiskiem rodem z forum wiocha.pl, a tego chyba nie chcesz :p

 

ŻYCZĘ CI OPALONYCH WAKACJI!

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *