DZIEŃ 1

Tak jak obiecałam w grudniu codziennie będę wstawiać posty z upominkami z kalendarza adwentowego „Douglas”oraz w miarę możliwości ich recenzje.
Tak bardzo nie mogłam się doczekać otwierania kalendarza, że dobrałam się do niego już o 1:00 w nocy :p
Pokusa była ogromna, ale udało mi się przetrwać, a teraz nie pozostało mi nic innego jak nagrodzić się za wytrwałość!

A w okienku nr. 1 pojawiła się…

 

 Płynna pomadka w kolorze 01 nude attitude od marki „Isadora”
Dostępne jedynie zagranicznie tutaj

Produkt pełnowymiarowy (7ml)
cena: 16,00$ (ok 56,00zł)

Ucieszyłam się ponieważ rzadko używam kolorówki, a matowej pomadki jeszcze nie miałam okazji wypróbować. W dodatku małe opakowanie jest idealne, aby wrzucić ją do torebki i mieć zawsze przy sobie „na wszelki wypadek”.
Kolor również jest bardzo przyjemny i ładnie wygląda na moich ustach.

 

Niestety nie jestem przekonana co do jej formuły.
Na początku pomadka wydaje się być kremowa, jednak pozostawia po sobie swojego rodzaju „smugi”?
i dopiero gdy wyschnie to wrażenie znika.
Szybko wysycha na ustach i pozostawia po sobie efekt pudru to znaczy wargi są suche, a po przejechaniu po nich językiem mam uczucie jakbym właśnie polizała mąkę 😀
Nie miałam nigdy wcześniej produktu tego typu i nie wiem co powinnam o tej pomadce sądzić.

To co muszę przyznać, to że jest to naprawdę trwały produkt!
Testowałam go przez cały dzień nie oszczędzając go przy tym.
Jadłam, piłam, rozmawiałam…
Dopiero po całym dniu pomadka sama zaczęła schodzić z moich ust, co i tak nie było, aż tak zauważalne dzięki naturalnej barwie.

Nie mam  wątpliwości, że pomadka od „Isadory” ma neutralny i ładny kolor. Powiedziałabym nawet, że jest bardzo zbliżony do naturalnej barwy moich ust
Mimo wszystko jakoś nie mogę się przekonać do suchego uczucia na moich wargach, a prawdopodobnie wszystkie matowe płynne pomadki pozostawiają po sobie ten „smaczek”.

 

 

A tobie jak się podoba prezent dnia pierwszego? Próbowałaś już pomadek z Isadory?
Ja nie mogę się doczekać kolejnych okienek!
Do jutra 🙂

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *