UPLOAD*

 

Dzień 11

Okienko 11.
Każdego dnia coś nowego. Douglas zadbał o to, by ich kalendarz adwentowy był różnorodny zarówno ze względu na marki, które się w nim pojawiają jak i przeznaczenie tych kosmetyków. Znajdziemy tu chyba wszystko od kolorówki po pielęgnację, ale jeżeli myślałyście, że na kosmetykach się skończy, to grubo się myliłyście 😀

Dzisiaj bowiem mini prezentem były gumki do włosów.
Ale nie jakieś tam zwykłe gumki do włosów, tylko te kultowe. Te które zmieniły oblicze fryzjerstwa na całym świecie.
Gumki „Invisibobble” 🙂

 

Gumki Invisibobble
Cena: ok 15,00 zł

tutaj

Gumki te zrewolucjonizowały świat włosomaniaków. Dlaczego?
Ponieważ jak dotąd jest to jedyna gumka, która nie sprawia, że włosy pod wpływem ucisku odkształcają się.
Nie ciągnie również włosów, nie wyrywa ich.
Dostępna jest w trzech sztukach w jednym opakowaniu i różnych kolorach. Wersja, którą miałam w kalendarzu jest edycją limitowaną świąteczną, co z resztą możecie zauważyć po opakowaniu.
Gumki są brokatowe i czerwone. Zdecydowanie mniejsze od licznych podróbek.

A no własnie…podróbki. Do tej pory sądziłam, że gumka to gumka. Skoro też ma kształt sprężynki, to zapewne działa identycznie. Nie czułam więc potrzeby kupowania droższej oryginalnej wersji skoro podróbki się sprawdzały. Jednak dopiero po przetestowaniu oryginałów zrozumiałam na czym polega różnica. Nieoryginalne gumki bardzo szybko się rozciągają i w efekcie nie są w stanie trzymać prawidłowo włosów. Produkowane są również wersje kanciaste, które owszem kosztują znacznie mniej, ale przez swój kształt nie są wygodne do noszenia na nadgarstku i ciągną włosy, nie mówiąc o tym, że nadal je odkształcają. Oryginalna wersja jest idealnie gładka, o wiele mniejsza i nie widać na niej śladów łączenia, a przede wszystkim – jak już wspomniałam wcześniej – Nie uszkadza nam włosów.

Na rynku liczne są podróbki „Invisibobble”. Możemy je znaleźć na targach, w kioskach, w zwykłych sklepach spożywczych, czy nawet drogeriach jak „Rossmann”.
Niemal każda z nich oprócz niższej ceny, ma jednak swoją wadę. Szybko pękają, rozciągają się, rwą włosy, są niewygodne lub mają zły kształt.
Obecnie po kilku tygodniach używania oryginalnych sprężynek, nie jestem w stanie wyobrazić sobie powrotu do podróbek.
Gdzie można je kupić? Naprawdę wszędzie. Tych gumek jest tak dużo jak ich odpowiedników, zwłaszcza w sklepach internetowych.
Cena waha się od 8 do 15 zł. za trzy gumeczki w opakowaniu.
Opłacalne? Moim zdaniem bardzo.

To tyle na dziś jeżeli chodzi o „Invisibobble”. Jestem mega zadowolona, że Douglas udostępnił ten produkt w swoim kalendarzu adwentowym i mogłam go przetestować. W innym przypadku chyba nigdy bym tego nie zrobiła, a sądzę, że miałabym czego żałować 🙂

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *