UPLOAD*

 

Dzień 19

Pisałam ostatnio, ze im bliżej końca, tym większe hity kosmetyczne ukrywają się w kalendarzu.
Ale tego nie spodziewałam się w ogóle!
W okienku z numerem dziewiętnaście był eos w pomadce!

EOS – vanilla bean
Cena: 
ok 15,00 zł
tutaj

Faktem jest, że eosy w pomadce nie są dostępne w drogerii Douglas, a to naprawdę dziwna sytuacja, skoro znalazły się w kalendarzu :p
Jak wiadomo już od wielu lat, jajeczka eos zawojowały europejski rynek głównie swoim nietuzinkowym, oryginalnym wyglądem.

Wiadomo jednak, że w tym przypadku płacimy głównie za design, a kwestia działania tych pomadek, to kwestia sporna.
Niektórzy nie wyobrażają sobie bez nich życia jakoby intensywnie nawilżały usta i sprawiały, że są miękkie i gładkie.
Inni pokazują swoje zdjęcia w internecie z stanami zapalnymi, napuchniętymi okolicami ust i alergiami.
Niektórzy odczuwają skutki uboczne po odstawieniu eos’ów jak przesusz ust lub odstające skórki.
I tutaj zdania są naprawdę podzielone. U mnie eos sprawdził się świetnie, faktycznie nawilża, natomiast u mojego narzeczonego na drugi dzień występuje przesusz.
Jak widać nie ma reguły i póki się nie spróbuje, nie można być pewnym, czy produkt ten będzie odpowiedni akurat dla waszych ust.

Chwali się kształt jajeczka, który dopasowuje się do ust ułatwiając rozprowadzanie oraz różnorodność opakowań i smaków, które są najbardziej realistycznymi smakami ze wszystkich kosmetyków jakie niuchałam do tej pory 😀
W tym przypadku, czyli pomadki w sztyfcie nie zmienia się zupełnie nic oprócz kształtu.
Smak i zapach są równie pyszne i intensywne. Tutaj jest to zapach pysznego budyniu waniliowego…mmmm, aż ślinka cieknie.
Nic dziwnego, że pomadki eos uzależniają. Są tak pyszne, że nie chce się przestawać ich używać i zlizywać!

Komentarze:

One thought on “BLOGMAS day 19”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *