UPLOAD*

Dzień 24

Wigilia.
Ostatni dzień. Ostatnie okienko.
Niesamowite jak ten czas szybko zleciał, a to wszystko za sprawą kalendarza adwentowego od Douglas!
A teraz to na co wszyscy czekaliśmy, czyli co kryło się w ostatnim, 24 oknie?

 

Toni Gard – My Honey – 15ml
Cena: ok 270,00 zł
Nie dostępny w Polsce.

 

 

„Zapach My Honey od Toni Gard bazuje na świeżych, lekkich nutach limonki, żółtych owoców i miodowego melona. Emanuje kobiecością i zaskakuje świeżością. Przywołuje na myśl pierwsze wiosenne dni i wspomnienia chwil spędzonych z ukochaną osobą.”

Nuty głowy: limonka żółte owoce melon miodowy

Nuty serca: lotos magnolia biały jaśmin

Nuty bazy: jasne drewno malina piżmo

Pełna wersja wygląda tak:

No to niuchamy!
Pierwsza woń, która mnie uderza to piżmo. Jest to baza wielu perfum, która swoją delikatnością wręcz odurza kobiece zmysły.

Uwielbiam ten zapach i niemal każdy perfum, który zawiera tę substancję mi się podoba.
Następnie lekko wyczuwalny stał się jaśmin. to zapach, który mnie określa. Ten kto mnie zna wie, że jaśmin, magnolia oraz wiśnia to moje zapachy, którymi otulam się w ciepłe dni 🙂
Całość łączy się w bardzo romantyczną mieszankę, która urzeka zarówno kobiece jak i męskie serca.
Mimo, że są te perfumy wyważone zapachowo pozwolę sobie stwierdzić, że jedna są mocne. Trzymają się naprawdę długo i wystarczy ich niewielka ilość, aby ulatniały się na naszym ciele tworząc przyjemną aurę. To coś w sam raz w sezonie przejściowym zima-wiosna.
Tak właśnie w skrócie określiłabym ten zapach.
Zimowo-wiosenny
Dla kogo jest ten zapach? Zdecydowanie dla kobiet pewnych swojej urody. Na myśl przychodzi mi uśmiechnięta młoda dziewczyna z kręconymi, długimi włosami w pudrowej, zwiewnej sukience z kokardką przy szyi, która swoją naturalną urodą onieśmiela nie jedną miss. Uśmiechnięta i pewna siebie romantyczka.
To zapach inny niż wszystkie, łatwo jest go zapamiętać, nie trudno rozpoznać w tłumie.
Cena również nie jest wysoka, a to mnie mile zaskoczyło, bo spodziewałam się czegoś kwoty z półki gdzie króluje „Good Girl”- Harrery. Swoją drogą istnie boski zapach!
Uważam, że będzie to zapach idealny na co dzień. Jego unosząca się woń wprowadza nastrój do flirtów 😉 Może zatem być dobrym prezentem na dzień kobiet lub walentynki.
To ostatni dzień kalendarza adwentowego.
Niesamowite jak ten czas szybko zleciał. Ostatni mini prezent, który zdecydowanie spełnił wszystkie moje oczekiwania.
Kalendarz adwentowy podobał mi się bardzo. Znalazłam w nim wszystko czego mogłabym potrzebować. Miałam okazję przetestować wiele marek, o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia! Polecam ten rodzaj testowania wszystkim z was, którzy nie chcą wydać fortuny kupując produkty w ciemno. W końcu nigdy nie wiadomo, czy dany produkt nam się przyda, czy się spodoba lub może zaszkodzi… Dla mnie to była mega zabawa, miałam przyjemność testować te drogie jak i przystępne kosmetyki znanych i mniej popularnych firm.
Bardzo się cieszę, że wybrałam kalendarz adwentowy od Douglas i mam ogromną nadzieję, że w roku 2018 również będę miała przyjemność go kupić i przetestować kultowe produkty, które oferuje!
Dziękuję, że zaglądaliście i śledziliście wraz ze mną okienka na instagramie 🙂
Zapraszam was do obserwowania, aby być na bieżąco z wpisami i…
Do następnego!

WESOŁYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT!

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *