Lubię brać udział w wielu konkursach, w ten sposób udaje mi się czasem wygrać różne rzeczy, w tym kosmetyki 🙂 
Taką wygraną były między innymi srebrna bransoletka z ‚YES’ w zestawie z eye-linerem w pisaku od ‚Cat Von D’ i dzisiaj chcę wam przedstawić moje zdanie na jego temat.

Cat Von D – Tatto Liner
Cena: 85,00 zł
Dostępność: Sephora

Produkt ten dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej oraz brązowej.
Ja stałam się właścicielką wersji czarnej. Zacznę od tego, że jest to eye liner wodoodporny w płynie, aplikowany za pomocą pisaka o cienkiej, spiczastej końcówce. Opakowanie oryginalne jest naprawdę maleńkie, nie dajcie się zmylić zdjęciom.
Produkt ten jest bardzo popularny ale zbiera mieszane recenzje. Niektóre testerki uważają go za hit i niezbędnik w kobiecej kosmetyczce, inne twierdzą, że to totalny bubel i nieporozumienie. 
Jaka jest moja opinia?
Z pewnością bardzo subiektywna ponieważ nigdy wcześniej nie słyszałam o tym eye linerze, a co za tym idzie nie sugerowałam się cudzymi opiniami podczas jego testowania.

W produktach do oczu zawsze biorę pod uwagę kilka ważnych dla mnie cech.

– pigmentacje
– trwałość
– łatwość w aplikacji

Konsystencja jest bardzo podobna do pisaka biurowego. Zwróciłam również uwagę na łatwość w rysowaniu jaskółek, cienka końcówka jest naprawdę precyzyjna. Kolor także okazał się być soczystą, głęboką czernią. Nie mogłam znaleźć powodu dla którego nie powinnam wystawić naprawdę dobrej oceny. Niestety do czasu.

Okazuje się bowiem, że eye liner od ‚Cat Von D’ nie nadaje się dla osób z opadającą powieką. Po całym dniu w makijażu jaskółki zmyły się tak jakbym nigdy ich nie robiła. Słabo jak na produkt wodoodporny. Niestety to nie jedyna wada, a miałam się o tym przekonać dnia następnego.
Mimo bardzo cieniutkiego pędzelka i nowości produktu tusz nie miał zamiaru wydobyć się z opakowania. Próbowałam nawet przyciskać mocniej, ale kończyło się to brzydką, szarą smugą na powiece. Zaskoczyło mnie to ponieważ było to dopiero drugie zastosowanie, a eye liner reagował jakby właśnie się kończył. Każda próba poprawienia kreski kończyła się fiaskiem, ponieważ twardy, spiczasty pędzelek zrywa poprzednią warstwę, tak jakby był to wodny tatuaż po którym chcemy pisać długopisem. Może nie bez powodu produkt ten nazywa się ‚tatto liner’?

Do tej pory zastanawiam się czy trafił mi się ferylny egzemplarz, czy naprawdę jest to produkt który albo działa fantastycznie, albo okropnie.
Z pewnością nie polecam go osobom z takim układem oczu jak moje. Możecie być pewne, że tusz się poprostu rozmaże.

Zalety:
– Mocny kolor
– cieniutki pędzelek
– ciekawy design

Wady:
– Wysoka cena
– Nie trwały przy opadającących powiekach
– Problematyczny w nakładaniu
– Kolejna warstwa tuszu niszczy poprzednią

Podsumowanie:
Cieszę się, że dostałam ten produkt w ramach nagrody, ponieważ nie straciłam sporej kwoty z portfela. 85,00 zł to nie jest mały pieniądz i za tę kwotę można kupić naprawdę wiele, a z pewnością wiele tańsze i lepsze eye-linery. Czuję się zawiedziona ponieważ po takiej cenie i marce spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego i trwałego.
Być może ‚tatto liner’ dobrze sprawdza się u innych kobiet bez problematycznych, oczu. Ja sama jestem niestety rozczarowana. 

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *