Dzisiaj recenzja nieco nietypowa ponieważ będą to perfumy.
Nowość wypuszczona na wiosnę tego roku od Chloé , którą miałam okazję przetestować dzięki wygranej w konkursie, organizowanym przez „Douglas”.
Wiele kobiet je sobie ceni, w około słychać tylko zachwyty, ochy i achy.
Nie mogłam się doczekać aż w końcu sama będę mogła ocenić, czy perfumy „Nomade” od Chloé są warte zachodu.
Czy są?

Chloé Nomade

Cena:
289,00 zł / 30 ml

399,00 zł / 50 ml
489,00 zł / 75 ml

Dostępność:
Perfumerie

W moje zachłanne łapki trafił egzemplarz o pojemności 75 ml, czyli obecnie największy.

Zdecydowanie są to drogie perfumy z wyższej półki nie tylko jeżeli chodzi o cenę ale i jakość.
Perfumy były oryginalnie zapakowane w kartonowe pudełeczko owinięte w fabryczną folię i posiadały zabezpieczenie na rzemykowym, ozdobnym breloczku.
Całość prezentuje się subtelnie w kolorze pustyni i minimalistycznej buteleczce, która wprowadza klimat pewnego rodzaju luksusu i wydaje się być produktem ekskluzywnym przez sam fakt braku przepychu w swoim wyglądzie.
Nakrętka zdobiona jest mięciutkim w dotyku materiałem, który mam wrażenie powinien kojarzyć nam się ze zwierzęcymi skórami (może wielbłąda), a te zaś ze straganami w odległych zakątkach piasków pustyni, gdzie nieopodal okryci w białe, długie szaty handlarze właśnie rozpakowują swoje karawany.
A wśród tego wszystkiego…Ty.
Samotniczka podróżująca po całym świecie, pewna siebie i otwarta na nowe doznania.
Wiesz już co mam namyśli?

Odkręcam zakrętkę i wydobywam z buteleczki pachnącą mgiełkę.
Ta opada na mnie delikatnie, tuli moją skórę i przesiąka w ubrania. Woń nie jest w żadnym stopniu dusząca, nie sprawia, że mam ochotę uciec od samej siebie, a mimo to jest mocna.
Nieoczywisty zapach mokrej ziemi, piasku, powietrza na pustyni i odświeżającej bryzy w upalne dni.
Gdy już myślisz, że go pochwycisz wymyka Ci się niczym oaza na pustyni.
To moje pierwsze skojarzenie.

Było w tym zapachu jednak coś co nie dawało mi spokoju, coś co mi przeszkadzało.
Dopiero po wgłębieniu się w opinie innych posiadaczek tych perfum doszłam do wniosku co to takiego,
cóż jest tajemniczym składnikiem, który sprawia, że nie mogę się definiować z tym zapachem.
Męska obecność.
Nuty zapachowe, których z pewnością kiedyś używał mój tata, dziadek, wujek czy elegancki Pan w teatrze…
Woń ziemi, korzeni, drzewa sandałowego i zwierzęcej skóry – coś takiego kręciło się w okół tych perfum gdzieś na samym końcu i sprawiało, że nie potrafię się nimi odurzyć.
Wiem, że są miłośniczki takich nut zapachowych i myślę, że Chloé Nomade są idealne dla takich kobiet.
Niestety…nie są dla mnie. Nie potrafię się z nimi utożsamić.

Przybliżyłam wam trochę mój punkt widzenia,
Zgłębmy nieco wiedzę na temat tych perfum i przeczytajmy co chciał przekazać nam sam producent, dla kogo według niego powstał zapach „Nomade”…

 

Głowa zapachu
Śliwka mirabelka

Serce
Frezja

Podstawa
Mech dębowy

Nieskrępowana, zaskakująca i niedająca o sobie zapomnieć – taka właśnie jest woda perfumowana Chloé Nomade. Wyrusz i Ty w tajemniczą podróż, w której odkryjesz niezbadane horyzonty.

– wyrazisty, kwiatowo-szyprowy zapach
– dla eleganckiej kobiety o otwartym umyśle
– idealny do noszenia w ciągu dnia, ale także na wyjątkowe okazję

Kobieta Chloé celebruje swoją wolność i niezmiennie naturalną elegancję. Jej wewnętrzna siła wiedzie ją do poszukiwania tego, co nowe i inne. Pozostawia za sobą zapach, który ją definiuje – wszędzie, gdzie tylko się udaje, w każdym miejscu, do którego podróżuje. Zapach zgodny z jej wizerunkiem… Wieczny wędrowiec, tak jak ona. 

Nowy zapach Chloé Nomade wyraża pragnienie wolności i potrzebę nieskończonej podróży. Świeże spojrzenie i nowe perspektywy nasycają ten zapach i rozświetlają czarujący wizerunek kobiety poszukującej i odkrywającej. 

Połączenie łagodności i siły – fasetki tej intensywnej, kwiatowo-szyprowej kompozycji powiewają niczym wiatr wolności. Intensywny, mineralny charakter mchu dębowego spowija ponętna słodycz śliwki mirabelki. Z owej świeżości wyłania się doznanie świetlistej woni frezji. Naturalne składniki połączone zostały przez Quentina Bischa. Ich harmonie przywodzą na myśl uczucie wolności, do którego inspirują. 

Skład perfum

W nucie głowy tej wody perfumowanej wyeksponowana jest słodka i upojna mirabelka, której intensywny aromat po chwili harmonizuje uwodzicielska frezja. Delikatność tych składników równoważy w głębszych nutach dyskretny, aromatyczny mech dębowy, nadający całej kompozycji głębię, zmysłowość i wyrafinowany ton.

Historia zapachu

Francuska marka Chloé jest synonimem mody pełnej romantyzmu, dlatego też jej perfumy znajdziesz w oryginalnych, zdobionych plisami i kokardą flakonikach. Nomade to nowa interpretacja kobiecości, połączenia siły i delikatności, wolności i pasji odkrywania świata we wszystkich jego odsłonach. Zapach stworzony dla niezależnych kobiet wprowadzono na rynek w 2018 r.

Co wszyscy cenimy sobie w perfumach?
Zapach oczywiście. Jednak równie istotne są dla nas – trwałość i siła perfum.
Chloé Nomade to drogie perfumy, które posiadają wszystkie te trzy cechy.
Zapach jest bardzo ładny, dla niektórych pewnie nawet piękny i jedyny w swoim rodzaju.
Trwałość spełnia oczekiwania, ponieważ jeszcze na drugi dzień czuć perfumy na swojej skórze, a już z pewnością na ubraniach. Mam wrażenie, że nazajutrz, kiedy zapach się „przegryzł” był nawet ładniejszy.
Jeżeli mówimy o mocy zapachu również nie pozostaje w tyle, woń jest wyczuwalna nawet po całym dniu mimo, że my możemy już o niej zapomnieć i się do niej przyzwyczaić.

Owszem cena może niektórym z nas spędzić sen z powiek, sama nie wiem czy chciałabym wydać pół tysiąca na perfumy, ale biorąc pod uwagę to, że mamy aż trzy różne pojemności (czyli trzy różne ceny) i czające się co pewien czas promocje myślę, że warto w siebie zainwestować od czasu do czasu. Uważam też, że jeżeli za te pieniądze otrzymujemy naprawdę ładne perfumy, bardzo trwałe co przekłada się również na ich wydajność, to warto mieć w swojej toaletce nawet jeden egzemplarz, niekoniecznie tych konkretnych, ale równie dobrych.
Przeliczając koszta perfum na wiele miesięcy ich używania zanim się skończą, myślę, że szale się równoważą 🙂


ZALETY
– Minimalistyczny design
– Dostępność różnych pojemności
– Trwałość zapachu
– Intensywność zapachu
– Neutralny, na każdą okazję i na codzień

WADY
– Wysoka cena
– Męskie nuty zapachowe, które nie wszystkim się mogą spodobać

PODSUMOWANIE
Przede wszystkim jestem bardzo szczęśliwa z powodu wygranej tak rozchwytywanego produktu jakim są perfumy Chloé Nomade.
Jest to zapach neutralny, który można nosić na codzień jak i specjalne okazje.
Muszę przyznać rację producentowi ponieważ to w jaki sposób opisał swoje perfumy zgadza się ze skojarzeniami, które budzą się wraz z pierwszym wdechem zapachu.
Świeżość, ziemia, otwarty umysł, szerokie horyzonty, podróże, pasja, wolność i pewna siebie kobieta – To moja interpretacja Chloé Nomade.
Nie są to perfumy słodkie, oczywiste, dla nastolatki lub zakręconej dziewczyny, ale spełniającej swoje marzenia kobiety, które wie czego chce, kobiety wyzwolonej.
Ze względu na męskie, ziemiste nuty zapachowe nie każdemu przypadną te perfumy. Ja osobiście stwierdziłam, że pachną naprawdę ładnie, ale nie są zupełnie stworzone dla mnie. Nie pasują do mnie i do mojej osobowości, wyglądu.
mogłabym nawet rzec, że jestem na nie… za młoda i niezdecydowana?
Lubię świeże zapachy, ale bardziej od nich gustuję w tych aksamitnych, tajemniczych, trwałych ale nie duszących o aksamitnym wykończeniu, które każdy wąchający będzie ze mną kojarzył. Takie, które nie dają o sobie zapomnieć.
Od czasu do czasu uwielbiam ubrać się w kompozycje kwiatowe przywodzące na myśl wakacje, lato lub kwitnący ogród.
Nuta jaśminu, białego piżma, darszanu i frezji czy kwiatu wiśni są stworzone dla mnie.
Perfumy Chloé Nomade mają w sobie męskie tony zapachowe, są zbyt świeże, nie oddają mojego charakteru stąd nie przypadły mi do gustu na tyle abym chciała je kiedykolwiek nosić.
Moja ocena jest zatem neutralna, ale bardziej w stronę tej pozytywnej ponieważ są to naprawdę ładne perfumy i z pewnością można się w nich zakochać, a ja jestem jedną z tych osób, którym Chloé Nomade po prostu nie pasują.

 

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *